Saints Częstochowa kontra Tychy Falcons 13:14..

Saints Częstochowa kontra Tychy Falcons 13:14..

(...)Falcons byli po prostu tego dnia lepsi. (c) Michał ChochlińskiMecz pomiędzy Częstochowa Saints a Tychy Falcons na pewno przejdzie do historii z dwóch powodów. Dla ‘’Świętych’’ było to pierwsze spotkanie w rodzimej Częstochowie, gdzie musieli wykazać się umiejętnościami organizacyjnymi w kwestii przygotowania meczu futbolowego. Dla ‘’ Sokołów’’ był to pierwszy oficjalny mecz i do tego na wyjeździe. Natomiast dla Światka futbolowego spotkanie to było kolejnym znakiem, że FA w Polsce jednak się rozwija.


Na trybunach zasiadło ok 150 osób, co można uznać za sukces biorąc pod uwagę fakt , że organizatorzy z powodówfinansowych nie mogli wypromować meczu w stopniu w takim, jaki sobie początkowo założyli. Wynik 14:13 sugeruje, że było to zacięty mecz i w rzeczywistości tak było. Spotkanie mimo towarzyskiego charakteru było niezwykle zażarte, a zawodnikom często puszczały nerwy. Nie obyło się bez poważnych przewinień. Pierwsza połowa należała do Saints mimo straconych punktów. Szczególną uwagę zasługuje retu Jacka Wróblewskiego, który był także zdobywcą drugiego przyłożenia dla Saints. Podwyższenie za jeden dał Adam Krzemiński. Falcons szybko zaczęli odrabiać straty zdobywając przyłożenie po akcji podaniowej od Arka Wojtasika. Punkty zdobył Michał Kapuścik.


Druga połowa nie należała do udanych dla gospodarzy. ‘’ Sokoły’’ szybko zdobyli przyłożenie po akcji biegowej Marcina Kobiela. Udało im się także podwyższenie za dwa punkty. ‘’Święci’’ mieli jeszcze okazje w końcówce meczu na zdobycie punktów , ale nie zdecydowali się kopać field goala co jak się okazało później zadecydowało o wyniku spotkania.


Mecz mógł się podobać. W wykonaniu obu drużyn mogliśmy oglądać dobry futbol, choć nie obyło się bez sporych błędów m.in. w ustawieniach formacji. Widać , że dla wielu zawodników był to pierwszy mecz w życiu, dlatego oprócz dobrego wyniku obie drużyny zdobyły przede wszystkim cenne doświadczenie. Jest one niezwykle ważne przed nadchodzącym sezonem. Saints już szykują się na rewanż tym razem w rozgrywkach ligowych, a Falcons zapowiadają, że na pewno będą gotowi. Najprawdopodobniej dla obu śląskich ekip ten mecz będzie najważniejszy w ich pierwszym nadchodzącym sezonie w Polskiej Lidze Futbolu Amerykańskiego.

Rozmowa z Pawłem Chwedczukiem, prezesem Tychy Falcons

Rozmowę przeprowadził Piotr Mróz

Jak wrażenia po spotkaniu? Bardzo dobry i wyrównany mecz. Na pewno mógł się podobać z trybun mimo niewysokiego wyniku końcowego. Wreszcie nadarzyła się okazja żeby przetestować zawodników i pokazać większości z nich, jak wygląda mecz futbolowy. Taktycznie nie mieliśmy pojęcia czego się spodziewać więc tym bardziej jesteśmy zadowoleni z przebiegu spotkania. Widzieliśmy błędy zarówno indywidualne jak i taktyczne. Wyciągniemy z nich stosowne wnioski.

Co sądzisz o drużynie Saints Częstochowa? Saints to młoda drużyna, która mimo, podobnie jak my, dwumeczowego doświadczenia powoli pracuje na to żeby odnosić sukcesy. Ciężko coś konkretnego powiedzieć na podstawie jednego meczu. Na pewno można powiedzieć to, że jest kilku bardzo dobrych zawodników i jeśli się ze sobą zgrają mogą tworzyć w niedalekiej przyszłości naprawdę dobry skład w. Słowa uznania dla running backa Jacka Wróblewskiego, który przysporzył nam najwięcej problemów w defensywie.

Jakie plany po sparingu? Teraz czeka nas ostatnia w tym roku rekrutacja i masa biurokracji w walce o finanse dla zespołu.Mamy nadzieje, że w okresie zimowym pogoda pozwoli na rozegranie jeszcze jednego sparingu, może rewanżu? Póki co skupiamy się na kompletowaniu składu i szukaniu sponsora.

Rozmowa z Michałem Chochlińskim, rozgrywającym Saints Częstochowa

Rozmowę przeprowadził Piotr Mróz

Jak było nastawienie przed meczem i jakie masz spostrzeżenia po jego zakończeniu? Nastawienie mieliśmy bardzo bojowe, to był nasz pierwszy domowy mecz i pierwszy mecz w którym mieliśmy realna szanse na zwycięstwo. Niestety nie udało się. Myślę że za wcześnie żeby oceniać jaki panuje nastrój po meczu, wszystko się okaże na pierwszym pomeczowym treningu. Jednakże z tego co widziałem jeszcze na boisku, to najbardziej porażkę odczuli ci co są w drużynie najdłużej, zresztą nie dziwie im się, w całej naszej krótkiej historii zdarzyliśmy już razem przeżyć kilka przykrych chwil. Ta wygrana mogłaby dodać skrzydeł i utwierdzić nas w przekonaniu że naprawdę warto się w to bawić. Ja osobiście czuje się trochę zawiedziony wynikiem, jako jeden z organizatorów widziałem ile było problemów i trudności przy organizowaniu tego spotkania a w „nagrodę” dostałem taki wynik, na który złożyły się, miedzy innymi moje głupie błędy. Mam nadzieje że kiedyś będę się z tego śmiał, bo teraz jest mi bardzo wstyd. Pozostaje nam się trzymać przysłowia "Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło", a ile z tego będzie dobrego, to się dopiero okaże za jakiś czas.

Co się stało, po pierwszej kwarcie? Za słaby rozgrywający, urazy kluczowych zawodników, brak pewności siebie i stres. My mieliśmy lepszy początek meczu, ale to końcówka zadecydowała o ostatecznym zwycięstwie, Falcons byli po prostu tego dnia lepsi. Nie mogę się doczekać rewanżu, oby już w rozgrywkach ligowych.

Jakie plany na najbliższe miesiące? Musimy jakoś przezimować, skupić się na szlifowaniu kondycji, taktyki i umiejętności. W międzyczasie trzeba jeszcze uzupełnić skład o dodatkowych zawodników. A przede wszystkim powalczyć o możliwość startu w rozgrywkach ligowych.
Zasady Futbolu Amerykańskiego
Tabela PLFA 8 - Grupa Południowa
Zespół M Z/P +/- pkt

1. Falcons

0 0/0 0 0

2. Saints

0 0/0 0 0

3. Tytani

0 0/0 0 0

4. Ravens

0 0/0 0 0

5. Thunders

0 0/0 0 0

6. Silvers

0 0/0 0 0

7. Diabły

0 0/0 0 0

copyright © 2011 saintsczestochowa.pl

projekt i wykonanie SRR Systems